Tutoriale

wtorek, 27 stycznia 2015

Beżowa cubicowa

Dawno nie pokazywałam nic cubicowego, ale to nie znaczy, że cubic RAW poszedł całkiem w odstawkę. Co to, to nie!
Dziś bransoleta, którą podobnie jak lariat zaczęłam bardzo dawno temu. Końcem października wyplotłam 5 elementów i nie wiedzieć dlaczego, całą resztę odłożyłam na potem ... I tak sobie leżała, czekając na moje zlitowanie. Wróciłam do niej na początku stycznia, a efekt końcowy mężu mój uwiecznił na zdjęciach :-)))



Użyłam TR 11/o opaque rainbow lt beige, bronze i kryształków FP 3mm gold bronze. Zapięcie rozsuwane magnetyczne w kolorze miedzi.
Muszę przyznać, że jeszcze nie zdarzyło mi się pracować z tak nierównymi koralikami. Trafiły mi się 2 paczki wyjątkowo krzywych opaque rainbow lt beige. Starałam się wybierać te najrówniejsze, ale łatwo nie było i niestety, ale w niektórych miejscach koraliki nie układają się tak jak powinny :-(






Dziękuję Wam za tak liczne odwiedziny i za tyle miłych słów pod adresem mojego srebrnego lariatu. Pozdrawiam Was wszystkich najcieplej jak tylko umiem :-)
Miłego wieczoru :-)

wtorek, 20 stycznia 2015

Srebrny lariat

Lariat chodził mi po głowie już od dawna, a koraliki Preciosy w kolorze oksydowanego srebra, które wykorzystałam do stworzenia kompletu z listkami, jakoś szczególnie mi się spodobały, dlatego naszyjnik jest właśnie w tym kolorze. Choć w trakcie noszenia kolor się ściera i miejscami koraliki, pozbawione powłoki pf, robią się prawie przezroczyste, to i tak mają swój urok.
Choć to zwykły szur szydełkowo-koralikowy na 6 k w okrążeniu, to zeszło mi nad nim baaardzo długo.
Zaczęłam jeszcze w listopadzie :-p Z nawlekaniem ( mimo, że bez młynka ) wcale nie było tak źle.  Przerabianie jak przerabianie. Jak z bransoletką, tylko znacznie dłużej. Nie wiem jak dla Was ale dla mnie najbardziej denerwujące było przesuwanie całych metrów koralików po kordonku, a do tego Altin Basak przy końcu szpuli skręca się niemiłosiernie, co w dużym stopniu dodatkowo utrudnia owo przesuwanie ;-) W efekcie sznura przybywało bardzo powoli. Przerabiałam po kilka centymetrów, od czasu do czasu, w wolnej chwili, gdzieś tak pomiędzy kilkoma bransoletkami i bombkami kusudama, tudzież innymi "karczochami". Aż wreszcie na święta udało mi się go skończyć.

Użyłam koralików Preciosa Rocaille 11/o w kolorze oksydowanego srebra, do listków również odrobiny Toho round 15/o pfg aluminium.



Sznur ma 130 cm długości bez dyndadełek ;-) Doczepione do niego dyndadełka to praktycznie wierna kopia kolczyków ( z kompletu z listkami ) tylko w odrobinę większym wydaniu. Mają po 8 cm długości.



Lariaty są fajne, bo to tak jakby kilka naszyjników w jednym. Można na nich wiązać supełki, fantazyjnie zaplatać i za każdym razem wyglądają trochę inaczej ;-) Kilka propozycji podejrzałam na tej stronie






Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i dziękuję za odwiedziny i za wszystkie miłe komentarze :-)
Życzę Wam wszystkim miłego dnia :-)

piątek, 16 stycznia 2015

Edypiórki

Edypiórki to dobrze znane Wam już kolczyki, chociażby z tego postu. Pisząc post o Galaxy trafiłam na ich zdjęcia i olśniło mnie, że jeszcze ich nie pokazywałam. A powstały już dobrą chwilę temu.
Skąd nazwa edypiórki?
Otóż jakiś czas temu pokazałam je na Facebooku i poprosiłam fanów fp o pomysł na nazwę ;-) Propozycji było kilka, a nawet kilkanaście, bardziej lub mniej trafnych. Jednak najtrafniejszą, według mnie, propozycją były ... "srebrzyste edypiórki" :-)))
Jest w niej i edyro, są i charakterystyczne dla tych kolczyków piórka ... Nie miałam wątpliwości, że edypiórki, to moje kolczyki :-))) I w razie potrzeby (czyt. zmiany kolorystyki), mogą to być miedziane edypiórki, antyczne edypiórki itp.

W związku z powyższym przedstawiam Wam dziś edypiórki w dwóch odsłonach kolorystycznych ;-)
Obie powstały z modułowych koralików wyplecionych z SuperDuo oraz elementów metalowych w kolorze starego srebra w przypadku pierwszej pary i mosiądzu ( tudzież starego/antycznego złota ) w przypadku drugiej pary.

Pierwsze to srebrzyste edypiórki ...



I drugie ... antyczne edypiórki ;-)



Czy u Was też taka piękna wiosna tej zimy? ;-))) Błękitne niebo, słoneczko, ciepełko ... jak dla mnie rewelacja. Wcale nie tęsknię za śniegiem i mrozami.

Dziękuję Wam za odwiedziny i wszystkie miłe komentarze.
Pozdrawiam Was bardzo ciepło w ten słoneczny, styczniowy, iście wiosenny dzień :-)

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Moja Galaxy

Wisiory rzadko goszczą na moim blogu. Nie wiedzieć czemu, ale jakoś omijam je szerokim łukiem.
Jednak do tej kuli wzdychałam od dawna ;-) Wiedziałam, że prędzej czy później muszę ją zrobić ...

Galaxy bead autorstwa Gillian "Gill" Slone.

Byłam przekonana, że to "wyższa szkoła jazdy", ale okazało się, że nie taka galaxy straszna na jaką wygląda ;-) Plotło się dość szybko i całkiem przyjemnie. Powstała zaledwie w jeden wieczór.


 Użyłam TT opaque jet i metallic hematite, TR 15/o pfg aluminium oraz kryształków FP 4mm jet AB


Zawisła na metalowej oksydowanej krawatce i mocno oksydowanym łańcuszku. Mam co prawda drobne zastrzeżenia co do wykończenia, bo niestety w tej kwestii się nie popisałam. Szpilka i kulka hematytu, nie są szczytem moich marzeń, ale póki co, nie wymyśliłam nic bardziej odpowiedniego i jednocześnie minimalistycznego.




Kule galaxy są bardzo efektowne i spodobały się nie tylko mnie. Dlatego zapewne w niedługim czasie pochwalę się, co najmniej, jeszcze jedną, tylko w innej wersji kolorystycznej ;-)

Bardzo dziękuję Wam za odwiedziny i za komentarze, które zostawiacie. Przepraszam, że nie zawsze na nie odpowiadam, ale zapewniam, że każdy jest dla mnie ważny i bardzo cenny :-)
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo, bardzo ciepło :-)

środa, 7 stycznia 2015

Moje "trzy grosze" dla WOŚP

11 stycznia 2015r. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra po raz 23. Czwarty raz dla Orkiestry zagrają Biżuteryjki. W tym roku, po raz pierwszy, do jednego z projektów, miałam zaszczyt dołączyć również ja.

"Bransoletki męskie", to projekt, do którego dołożyłam swoje przysłowiowe "trzy grosze" w postaci elementów wyplecionych ściegiem peyote. Aukcje dwóch z nich właśnie ruszyły.
Jedyne i niepowtarzalne, stworzone dzięki zaangażowaniu i współpracy wielu osób.

Pierwsza to PISMO KLINOWE, piękna i niezwykle męska bransoleta, do której wyplotłam jedną z koralikowych nakładek. Zresztą zobaczcie sami ...


http://aukcje.wosp.org.pl/pismo-klinowe-bransoleta-meska-i1227042
 Klikając w zdjęcie powyżej przeniesiecie się do aukcji, na której można licytować bransoletę.


We wrześniu ubiegłego roku nasi siatkarze zdobyli MISTRZOSTWO ŚWIATA!!! Nie mogłyśmy przejść obok tego faktu obojętnie. A ponieważ od pomysłu do realizacji, w tym przypadku, niedaleka droga, uwinęłyśmy się i tak powstała BRANSOLETA DLA FANA SIATKÓWKI.
Wzór został podzielony na cztery części. Każdą z nich wyplotła inna osoba. Zapięcie to dzieło piątej, a wszystko w  jedną całość zszyła szósta ... zagrałyśmy zespołowo, bo przecież siatkówka to gra zespołowa ;-)
Wykonanie jednej z czterech części tej wyjątkowej bransolety przypadło w udziale właśnie mi :-)

http://aukcje.wosp.org.pl/bransoletka-dla-fana-siatkowki-i1227090
Klikając w zdjęcie powyżej przeniesiecie się do aukcji, na której można licytować bransoletę.

Więcej o męskich bransoletach, które powstały w ramach projektu można przeczytać na blogu Biżuteryjek klikając tutaj

O innych przepięknych i wyjątkowych projektach Biżuteryjek przeczytacie  klikając tutaj

Na wszystkie aukcje traficie klikając tutaj :-)

Dziękuję wszystkim za odwiedziny. Serdecznie witam też nowych obserwatorów.
Pozdrawiam Was bardzo ciepło :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...