piątek, 13 stycznia 2017

Prom 2017

... "Chcę kolię, Twoją cubikową, tylko srebrną"... Młoda zaskoczyła mnie na maxa...
Nie spodziewałam się, że będzie mi dane zmierzyć się z tym projektem po raz kolejny i to na TAKĄ imprezę :-)
Ponieważ już dawno nie tworzyłam cubikiem, z tym większą przyjemnością zabrałam się za pracę :-) Srebrna kolia nie jest jednak wierną kopią swojej poprzedniczki, w trakcie tworzenia projekt uległ  kilku drobnym kosmetycznym modyfikacjom, które ostatecznie nie miały większego wpływu na kształt gotowej pracy, ale sprawiły, że całość wygląda chyba trochę lżej ;-)
Powstawała dość długo bo i przybywało jej bardzo powoli. Skończyłam na tydzień przed Studniówką, na całą resztę kompletu zostało niewiele czasu. Nie było wyjścia... zarwałam kilka nocy, ale było warto, ten błysk w oczach dziecka... bezcenne 💕

Przedstawiam studniówkowy komplet mojej córy.

Kolia i bransoletka wyplecione ściegiem C-Raw, kolczyki to 8 mm krształki Swarovskiego oplecione według tutorialu Weroniki




Użyłam TR 11/0 pfg aluminum, metallic nebula, taśmy cyrkoniowej 2 mm crystal AB oraz kryształków rivoli Swarovskiego 12mm, 8mm i 6 mm Montana F











A tak biżutki prezentowały się na szczęśliwym ludziu 💕


Bardzo dziękuję Wam za odwiedziny i przemiłe komentarze, które zostawiacie. Choć nie zawsze na nie odpowiadam, to zapewniam, że każdy jest dla mnie bardzo cenny.
Serdecznie witam nowych obserwatorów i pozdrawiam wszystkich ciepło :-)
Spokojnego weekendu :-)

piątek, 9 grudnia 2016

Podwójna i dwustronna... Granatowo - srebrna

Podwójna bo z dwóch sznurów, dwustronna bo można nosić na jedną lub drugą stronę, a że z jednej granatowa, a z drugiej srebrna, to jak dwie bransoletki w jednej
Uwielbiam po prostu te bransoletki Choć bardzo dawno ich nie tworzyłam to i tak chyba nigdy mi się nie znudzą






Pozdrawiam Was gorąco i dziękuję wszystkim za odwiedziny. Bardzo serdecznie witam też nowych obserwatorów :-)
Cudownego weekendu kochani

poniedziałek, 7 listopada 2016

Peyote bracelet

Pierścionki- peyotowe obrączki pierwszy raz pokazałam w poście z Trójkątnym kompletem. Wspomniałam wtedy, że każdy z nich dał początek czemuś większemu... Pierwszy - różowy natchnął mnie do tego stopnia, że siłą rozpędu powstał komplet składający się aż z czterech części ;-) W przypadku drugiego efekt jest nieco skromniejszy bo obrączka w beżach i brązach dała początek tylko jednej bransolecie, choć nie ukrywam, że dość pracochłonnej.

Zatem, nie przedłużając, dziś ciąg dalszy pierścionkowych inspiracji ;-)

Wypleciona nieparzystym peyotem, według wzoru znalezionego w sieci. Muszę się przyznać, że mimo, iż peyote nie jest mi obcy i nie sprawia mi większych problemów, to bransoletka powstawała dość długo. Po trochu i z przerwami bo chwilami oczopląsu dostawałam :p

Powstała z TT hybrid luster opaque rose/gold topaz oraz TT bronze. Zapięcie typu slide (jedno z moich ulubionych) w kolorze starego złota.





I jeszcze focia ze sprawcą całego zamieszania :-)


Dziękuję Wam za odwiedziny i za wszystkie ciepłe słowa, które zostawiacie w komentarzach :-)
Pozdrawiam gorąco :-)

środa, 19 października 2016

Pink & Mint

Dziś tak krótko, zwięźle i bez zbędnych wstępów... Po prostu zatęskniłam za szydełkiem.
A efekty mej tęsknoty mężu mój uwiecznił na poniższych fotkach ;-)

Dwie prościutkie bransoletki wyszydełkowane ukośnikiem na 10 koralików w okrążeniu. Kolorowe,  w odcieniach pudrowego różu i jasnej zieleni w połączeniu z zawsze uniwersalnym srebrem.
Obie wykończone zapięciami magnetycznymi.



Użyłam TR 11/0 pfg aluminum, pf matte galvanized aluminum, pfg lilac, pfg sweet blush, op pastel frosted shrimp, pfg blue slate, pfg sea foam i pfg green teal




Pozdrawiam Was bardzo ciepło i bardzo dziękuję Wam, że znajdujecie czas aby wpaść do mnie choć na chwilę ;-)


sobota, 1 października 2016

Trójkątny komplet

Zaczęło się bardzo skromnie... od czegoś co nigdy wcześniej nie gościło u mnie na blogu bo zwyczajnie tego nie robiłam... od niewielkiego pierścionka - obrączki, a później wszystko potoczyło się tak jak zwykle u mnie czyli po prostu mnie poniosło ;-)
Do pierścionka powstała bransoleta, do bransolety naszyjnik, a żeby dopełnić całość na koniec wyplotłam jeszcze malutkie trójkąciki do uszu.
Zastanawiam się czy trochę nie przesadziłam, ale przecież nie ma obowiązku nosić wszystkiego razem ;-)



Użyłam TT ceylon innocent pink, opaque pastel frosted plumeria oraz nickel. Zapięcie typu slide posrebrzane oraz srebrne sztyfty do kolczyków. Całość wypleciona ściegiem peyote.






Peyotowe pierścionki plecie się przyjemnie i dość szybko dlatego poszłam za ciosem i prócz "sprawcy" dzisiejszego kompletu, powstały jeszcze dwa, które także dały początek czemuś odrobinę większemu... Ale o tym następnym razem ;-)






Dziękuję Wam za odwiedziny i za wszystkie miłe słowa, które zostawiacie w komentarzach. Pozdrawiam Was bardzo ciepło :-) Miłej reszty weekendu :-)

niedziela, 11 września 2016

Lata 20-te...

Myślę, że ta bransoletka raczej nie miałaby szansy powstać gdyby nie plany imprezowe córki... teraz taki trend, impreza musi mieć temat :-) W tym roku miałam już okazję wypleść indiańce na "Biało-złotą" oraz  na prędce stworzyć kolczyki z piór i naszyjnik z drewnianych paciorków na "Lata 60-te" :-)
Temat z piątku, jak w tytule... Lata 20-te...

Sukienkę z cekinami trafiłyśmy idealną w lokalnej mini galerii - nie spodziewałam się, że to będzie takie proste ;-) , opaskę na głowę podprowadziłyśmy młodszej siostrzyczce, a długie korale z perełek podrzuciła babcia, brakowało tylko czegoś na rękę.
- "Mamo, masz coś?"... Nie miałam... ale miałam koraliki :-)
Wybór był prosty, podobnie jak i sama bransoletka :-) Perełki na szyi, zatem nadgarstka nie mogło zdobić nic innego ;-)
Malutkie 4mm perełki w kolorze białym i kremowym z odrobią TR 15/0 pfg aluminum, połączyłam w jedną całość ściegiem raw, używając dwóch igieł. Normalnie, zapięcie dałabym inne, ale czasu było mało, a najdelikatniejsze co miałam pod ręką to srebrny karabińczyk.






Pozdrawiam Was bardzo ciepło i bardzo dziękuję za odwiedziny.
Miłej reszty weekendu :-)

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Kolia C-RAW

Pierwotnie miał być naszyjnik, znacznie skromniejszy, ale w trakcie realizacji trochę mnie poniosło ;-)
W poście, w którym pokazałam Kolczyki Supełki wspomniałam o zabawie, którą zorganizowałam na FB jeszcze w listopadzie ubiegłego roku, a w której to Fani strony odpowiadając na kilka krótkich pytań zdecydowali o tym, że cubicowy naszyjnik, a w ostatecznie cubicowa kolia miała szansę powstać ;-)
Prawdę powiedziawszy wystawiłam cierpliwość Fanów na próbę, bo jak łatwo policzyć, kolia powstawała baaaardzo dłuuugo. Z krótszymi lub dłuższymi przerwami i oczywiście w trakcie nie obyło się też bez prucia :p
Koniec końców tuż przed Świętami Wielkanocnymi otrzymała swój ostateczny kształt i tak się jakoś przy okazji złożyło, że stanowi całkiem zgrany duet moją Cubicową bransoletką z perełkami



Użyłam TR 11/0 bronze, pfg starlight, TR 15/0 pfg starlight, 12 mm i 8 mm rivoli Swarovski Crystal Golden Shadow oraz złote 8 mm szklane perełki.







Bardzo dziękuję Wam za odwiedziny i wszystkie przemiłe komentarze.
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo cieplutko :)
Miłego wieczoru :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...