poniedziałek, 7 listopada 2016

Peyote bracelet

Pierścionki- peyotowe obrączki pierwszy raz pokazałam w poście z Trójkątnym kompletem. Wspomniałam wtedy, że każdy z nich dał początek czemuś większemu... Pierwszy - różowy natchnął mnie do tego stopnia, że siłą rozpędu powstał komplet składający się aż z czterech części ;-) W przypadku drugiego efekt jest nieco skromniejszy bo obrączka w beżach i brązach dała początek tylko jednej bransolecie, choć nie ukrywam, że dość pracochłonnej.

Zatem, nie przedłużając, dziś ciąg dalszy pierścionkowych inspiracji ;-)

Wypleciona nieparzystym peyotem, według wzoru znalezionego w sieci. Muszę się przyznać, że mimo, iż peyote nie jest mi obcy i nie sprawia mi większych problemów, to bransoletka powstawała dość długo. Po trochu i z przerwami bo chwilami oczopląsu dostawałam :p

Powstała z TT hybrid luster opaque rose/gold topaz oraz TT bronze. Zapięcie typu slide (jedno z moich ulubionych) w kolorze starego złota.





I jeszcze focia ze sprawcą całego zamieszania :-)


Dziękuję Wam za odwiedziny i za wszystkie ciepłe słowa, które zostawiacie w komentarzach :-)
Pozdrawiam gorąco :-)

środa, 19 października 2016

Pink & Mint

Dziś tak krótko, zwięźle i bez zbędnych wstępów... Po prostu zatęskniłam za szydełkiem.
A efekty mej tęsknoty mężu mój uwiecznił na poniższych fotkach ;-)

Dwie prościutkie bransoletki wyszydełkowane ukośnikiem na 10 koralików w okrążeniu. Kolorowe,  w odcieniach pudrowego różu i jasnej zieleni w połączeniu z zawsze uniwersalnym srebrem.
Obie wykończone zapięciami magnetycznymi.



Użyłam TR 11/0 pfg aluminum, pf matte galvanized aluminum, pfg lilac, pfg sweet blush, op pastel frosted shrimp, pfg blue slate, pfg sea foam i pfg green teal




Pozdrawiam Was bardzo ciepło i bardzo dziękuję Wam, że znajdujecie czas aby wpaść do mnie choć na chwilę ;-)


sobota, 1 października 2016

Trójkątny komplet

Zaczęło się bardzo skromnie... od czegoś co nigdy wcześniej nie gościło u mnie na blogu bo zwyczajnie tego nie robiłam... od niewielkiego pierścionka - obrączki, a później wszystko potoczyło się tak jak zwykle u mnie czyli po prostu mnie poniosło ;-)
Do pierścionka powstała bransoleta, do bransolety naszyjnik, a żeby dopełnić całość na koniec wyplotłam jeszcze malutkie trójkąciki do uszu.
Zastanawiam się czy trochę nie przesadziłam, ale przecież nie ma obowiązku nosić wszystkiego razem ;-)



Użyłam TT ceylon innocent pink, opaque pastel frosted plumeria oraz nickel. Zapięcie typu slide posrebrzane oraz srebrne sztyfty do kolczyków. Całość wypleciona ściegiem peyote.






Peyotowe pierścionki plecie się przyjemnie i dość szybko dlatego poszłam za ciosem i prócz "sprawcy" dzisiejszego kompletu, powstały jeszcze dwa, które także dały początek czemuś odrobinę większemu... Ale o tym następnym razem ;-)






Dziękuję Wam za odwiedziny i za wszystkie miłe słowa, które zostawiacie w komentarzach. Pozdrawiam Was bardzo ciepło :-) Miłej reszty weekendu :-)

niedziela, 11 września 2016

Lata 20-te...

Myślę, że ta bransoletka raczej nie miałaby szansy powstać gdyby nie plany imprezowe córki... teraz taki trend, impreza musi mieć temat :-) W tym roku miałam już okazję wypleść indiańce na "Biało-złotą" oraz  na prędce stworzyć kolczyki z piór i naszyjnik z drewnianych paciorków na "Lata 60-te" :-)
Temat z piątku, jak w tytule... Lata 20-te...

Sukienkę z cekinami trafiłyśmy idealną w lokalnej mini galerii - nie spodziewałam się, że to będzie takie proste ;-) , opaskę na głowę podprowadziłyśmy młodszej siostrzyczce, a długie korale z perełek podrzuciła babcia, brakowało tylko czegoś na rękę.
- "Mamo, masz coś?"... Nie miałam... ale miałam koraliki :-)
Wybór był prosty, podobnie jak i sama bransoletka :-) Perełki na szyi, zatem nadgarstka nie mogło zdobić nic innego ;-)
Malutkie 4mm perełki w kolorze białym i kremowym z odrobią TR 15/0 pfg aluminum, połączyłam w jedną całość ściegiem raw, używając dwóch igieł. Normalnie, zapięcie dałabym inne, ale czasu było mało, a najdelikatniejsze co miałam pod ręką to srebrny karabińczyk.






Pozdrawiam Was bardzo ciepło i bardzo dziękuję za odwiedziny.
Miłej reszty weekendu :-)

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Kolia C-RAW

Pierwotnie miał być naszyjnik, znacznie skromniejszy, ale w trakcie realizacji trochę mnie poniosło ;-)
W poście, w którym pokazałam Kolczyki Supełki wspomniałam o zabawie, którą zorganizowałam na FB jeszcze w listopadzie ubiegłego roku, a w której to Fani strony odpowiadając na kilka krótkich pytań zdecydowali o tym, że cubicowy naszyjnik, a w ostatecznie cubicowa kolia miała szansę powstać ;-)
Prawdę powiedziawszy wystawiłam cierpliwość Fanów na próbę, bo jak łatwo policzyć, kolia powstawała baaaardzo dłuuugo. Z krótszymi lub dłuższymi przerwami i oczywiście w trakcie nie obyło się też bez prucia :p
Koniec końców tuż przed Świętami Wielkanocnymi otrzymała swój ostateczny kształt i tak się jakoś przy okazji złożyło, że stanowi całkiem zgrany duet moją Cubicową bransoletką z perełkami



Użyłam TR 11/0 bronze, pfg starlight, TR 15/0 pfg starlight, 12 mm i 8 mm rivoli Swarovski Crystal Golden Shadow oraz złote 8 mm szklane perełki.







Bardzo dziękuję Wam za odwiedziny i wszystkie przemiłe komentarze.
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo cieplutko :)
Miłego wieczoru :)

piątek, 1 kwietnia 2016

Fotorelcja

W poprzednim poście obiecałam fotorelację z lutowych warsztatów koralikowych i jakoś tak długo mi się z tą publikacją zeszło...
... a działo się w lutym, oj działo ;-)

Tak się już utarło, że nasze warsztaty nie mają z góry określonego tematu, każda z uczestniczek uczy się wybranej przez siebie techniki, a my dzielimy się swoją wiedzą i umiejętnościami :-)
Tym razem były i sznury szydełkowe i trójkąty peyote, listki i kwiatowe płatki, ścieg brick stitch i mój ukochany (aczkolwiek ostatnio trochę przeze mnie zaniedbany) cubic RAW, a Małgosia pokazała jak obszywać kaboszon.

 Autorem zdjęć jest mój mąż Paweł Rogowski 


Grono naszych uczestniczek stale się powiększa i zaczyna odwiedzać nas również młodsze pokolenie koralikowych amatorek :-) Dziewczynki własnoręcznie (z niewielką pomocą) stworzyły dla siebie śliczne bransoletki shamballa.









Przy współpracy z Beading Polska, został zorganizowany konkurs, w którym można było wygrać udział w naszych warsztatach. Dzięki temu z ogromną radością mogłyśmy spotkać się z dwiema utalentowanymi i przemiłymi kobietami Panią Martą i Moniką.


... jak się okazało, nasze uczestniczki uwielbiają nie tylko koralki ;-)



I jeszcze zdjęcie pamiątkowe ;-)


Dziewczyny dziękujemy za wspaniałą atmosferę...
... i do zobaczenia już wkrótce :-)))

Pozdrawiam cieplutko wszystkich odwiedzających i już dziś zapraszam na kolejne warsztaty, które odbędą się  już
23 kwietnia o godz. 14 :00

Chęć udziału można zgłosić pisząc do mnie na adres: edyro75@gmail.com 
lub do Małgosi na: artvision.kielce@gmail.com
W e-mailu nie zapomnij napisać czego chcesz się nauczyć (tylko jedna technika), abyśmy mogły przygotować niezbędne materiały :-) 
Serdecznie zapraszam w imieniu swoim i Małgosi z Art Vision.

Szczegóły na poniższej ulotce.


  

niedziela, 27 marca 2016

Radosnych Świąt


Radosnych Świąt Wielkanocnych,
dobrego odpoczynku, smacznego jajka,
mokrego Śmigusa Dyngusa
oraz samych słonecznych, spokojnych i cudownych dni.

Wesołego Alleluja! 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...