Tutoriale

sobota, 8 listopada 2014

Cudzego nie rusz ...

Ten post miał pojawić się wczoraj, ale w emocjach kliknęłam przycisk "Zapisz" zamiast "Opublikuj". Zamknęłam, wyszłam, wrzuciłam na FB.

Niektórzy już wiedzą o co chodzi, ale publikuję, by jak najwięcej z nas dowiedziało się o problemie,  który może dotknąć każdą/każdego z nas. 
Publikujemy na swoich blogach ( i nie tylko) własne zdjęcia, swoich prac, podpisujemy je własnym logo, adresem strony, nickiem i jesteśmy przekonani, że w ten sposób chronimy owoce swojej pracy ... ale niestety ... są tacy, którzy cudzą własność mają za nic :-( 
Niestety ale widać,  nie wszystkich rodzice nauczyli tego, że co "cudze to święte", ewentualnie nie wszyscy rodziców słuchali ... a może dla niektórych święta zasada to się nie narobić, a zarobić?! Bez względu na to, że cudzym kosztem ...

Temat trochę nieprzyjemny, ale jeśli choć jedna osoba, która trafi na ten post, zastanowi się nim popełni paskudny błąd, było warto.

Wczoraj dotarła do mnie informacja, że nieznana mi zupełnie osoba, bez mojej wiedzy i zgody wykorzystuje MOJE zdjęcia, MOICH prac w swoich ogłoszeniach OLX.pl
Ja rozumiem, że niektórym brak kreatywności, że wykorzystują cudze pomysły, nawet nie wspominając (o zgrozo) o autorze czy źródle inspiracji, ale na litość boską czy aż tak ciężko jest im zadać sobie choć odrobinę trudu i wykonać własne! zdjęcia, własnych! prac?! Tym bardziej, że wystawiają je na sprzedaż ... Przecież ta osoba nie sprzedaje moich prac! One nadal są moją własnością! 

Potencjalny klient już na wstępie może czuć się "nabity w butelkę", bo przecież jest przekonany , że kupuje przedmiot ze zdjęcia ...
Pomijając fakt, że osoba, która bez skrupułów KRADNIE ( nazywajmy rzeczy po imieniu ) cudze zdjęcia popełnia przestępstwo to dodatkowo postępuje nieuczciwie wobec swoich potencjalnych klientów. NIEŁADNIE !!!

Z moich zdjęć został z premedytacją usunięty adres mojej strony (bloga) a jedno wykadrowano tak aby nie było widać kolczyków, które uwieczniłam na oryginale ... Osoba ta wiedziała co robi!
Użytkownik, który "pożyczył" sobie moje zdjęcia, wykorzystał również zdjęcia z innych blogów. Z pomocą Joasi, w bardzo szybki sposób udało nam się namierzyć skąd pochodzą inne zdjęcia zamieszczone na jego tablicy. Piszę o tym po to aby takie osoby nie myślały, że są w sieci anonimowe i że są bezkarne ...

Na szczęście cała sprawa po interwencji mojej i ArnikaArt zakończyła się w sposób ugodowy, niemniej jednak nie wolno nam uśpić swojej czujności, bo takich osób jak użytkownik Karola/Kala, niestety, ale może być więcej ... :-(
Ja ze swojej strony użytkownika OLX.pl o nicku Karola/Kala, kupującym - polecam omijać wielkim łukiem, to osoba nieuczciwa! a Wy - zajrzyjcie na tablicę tego użytkownika, być może znajdziecie tam swoje zdjęcia http://olx.pl/oferty/uzytkownik/QQNj/


Bardzo chcę podziękować Wam wszystkim za wsparcie, za rady i za to że jesteście ze mną. Wielkie podziękowania należą się Joasi, bo bez jej pomocy nie udało by mi się tak szybko dotrzeć do innych osób, których zdjęcia "pożyczył" sobie użytkownik portalu ogłoszeniowego. Ogromne podziękowania także należą się Justynce, bo to dzięki jej czujności cała sprawa wyszła na jaw.



Pozdrawiam Was ciepło i wszystkim nam życzę aby takie nieprzyjemne sytuacje nigdy się nie zdarzały.

Miłego dłuuugiego weekendu :-)

8 komentarzy:

  1. Widząc że ktoś wykorzystał nie swoje zdjęcia czułam się zobowiązana zrobić coś w tej sprawie, także niema za co dziękować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, że jest. Gdyby nie Ty, nie miałabym pojęcia o całej sprawie i myślę, że pozostałe osoby też żyłyby w nieświadomości. Szkoda tylko, że nie wszyscy zareagowali, bo niektóre zdjęcia widnieją tam nadal :-(
      Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  2. Dobrze napisane :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo sprawę trzeba nagłośnić. Wszyscy musimy być czujni i reagować jeśli coś wzbudza naszą wątpliwość.
      A co z Twoim "jeżykiem"? Widzę, że zdjęcie wciąż nie zostało usunięte.
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  3. Całkiem możliwe, że ta dziewczyna w ogóle nie miała zamiaru sprzedać niczego namacalnego, a jedynie zwabić potencjalnego kupca, zainkasować należność i się ulotnić. Nie sądzę by była w stanie wiernie skopiować Twoje projekty, ja bym to od razu zgłosiła do serwisu, w którym wystawiała.
    Poza tym to niestety jakaś plaga, że ludzie kradną na potęgę, zdjęcia, pieniądze, projekty, papier toaletowy ;) Staram się dobierać znajomych tak by również mieli szacunek do cudzej własności, ale niestety kilka lat temu okradła mnie koleżanka, rzecz jasna już była koleżanka i absolutnie nie widziała w tym nic niewłaściwego. A tłumaczenie, bo Ty masz a ja nie i pewnie byś się nie zorientowała, bo co to dla Ciebie, jest dla mnie nie do przyjęcia . Tacy ludzie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu napisałam do samego użytkownika i oczywiście zgłosiłam naruszenie do administratorów portalu. Na szczęście okazało się, że to wystarczyło. Dziwi mnie tylko, że nie wszyscy reagują. Wysłałam wiadomości do innych osób, których zdjęcia zostały wykorzystane i nie od wszystkich dostałam odpowiedzi... i ich zdjęcia znajdują się tam nadal.
      A co do Twojej koleżanki, to na usta cisną mi się same niewybredne epitety. Pisałaś już chyba o tej sytuacji w jednym ze swoich postów. Pamiętam, że wtedy odjęło mi mowę ... a wystarczyło, żeby zapytała, poprosiła ... Koszmar.
      Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  4. Edytko, strasznie przykra sprawa, ale dziękuję że o tym piszesz. Co jakiś czas, ktoś pisze o kradzieży swoich zdjęć i treści, ale najgorsze jest to, że tak naprawdę te osoby ciągle czują się bezkarne... a jeszcze bardziej kiedy sytuacja ma miejsce poza granicami naszego kraju...
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to, to Beatko. Póki jeszcze sprawa dotyczy kraju, mamy jakieś pole manewru, natomiast kiedy wychodzi poza granice ( właśnie się dowiedziałam, że dotyczy to Asi - bluefairy ), to praktycznie mamy związane ręce ... ech, szkoda gadać ...
      Pozdrawiam cieplutko :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...